W ostatnim czasie bardzo wzrosło znaczenie tak zwanych serwisów społecznościowych. Masy ludzi posiadają tam swoje konta, codziennie wysyłają zdjęcia, dodają komentarze czy dołączają do rozmaitych grup. Zjawisko to szybko zostało wykorzystane przez specjalistów od marketingu. Witryny społecznościowe stały się więc narzędziem reklamowym.
W dzisiejszych czasach już nie tylko wielkie firmy zakładają profile na takiego typu serwisach. Zresztą w przypadku znanych firm nierzadko taki profil jest budowany i obsługiwany przez fachowych piarowców. Firma poprzez portal społecznościowy próbuje pokazać się z lepszej strony i zyskać nowych kontrahentów. To strategia wydajna, a przy tym mało kosztowna w porównaniu do wykupywania reklam w ogólnokrajowych serwisach. Ponadto bardzo często odwiedzając stronę www należącą do jakiejś firmy można odnaleźć małą rameczkę pokazującą liczbę tzw. fanów na Facebooku. Jest to rzecz jasna interesująca sztuczka socjotechniczna. Tworzy się wrażenie, że istnieje jakaś duża, w pewien sposób sprzymierzona, społeczność osób korzystających z usług jakiegoś przedsiębiorstwa bądź kupujących określone towary. Nie chodzi swoją drogą jedynie o witryny o charakterze komercyjnym, tak samo dobrze może to być witryna internetowa stowarzyszenia non-profit, głosząca wartości takie jak na przykład: ekologia, pomoc dla głodujących albo choćby klub zbieraczy znaczków pocztowych. Co ciekawe – takich fanów można najzwyczajniej w świecie kupić na Allegro, np. w pakietach po sto czy tysiąc użytkowników. Cóż – jest popyt, jest i podaż, a userzy social media sami czasem stają się towarem handlowym.